English Русский Polski Lithuanian

Czy Polsce samoloty mogą zastąpić pociągi?

Eksperci litewskiego holdingu lotniczego Avia Solutions Group prognozują, że w niedalekiej przyszłości w Polsce samoloty mogą odebrać kolejom znaczną liczbę pasażerów. Podróż pociągami nie dość, że odbywa się w coraz gorszych warunkach, to niebawem będzie jeszcze droższa.

Polski rynek ma ogromny potencjał jeśli chodzi o rozwój lokalnego ruchu lotniczego.

Sprzyja temu np. rozbudowany system lotnisk regionalnych – ocenia Gediminas Ziemelis, prezes zarządu Avia Solutions Group. Według niego, regularne połączenia małymi samolotami, o pojemności 35-50 miejsc, między Warszawą, Krakowem, Katowicami, Gdańskiem, Poznaniem i Wrocławiem mogą stać się realną alternatywą dla pociągów, tym bardziej, że na polskiej kolei szykuje się zmiana, która wpłynie na cenę biletów.

Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzić tzw. opłatę dworcową. Według projektu, każdy przewoźnik kolejowy miałby płacić specjalną składkę na utrzymanie dworców. Przewoźnicy już zapowiedzieli, że w przypadku wprowadzenia opłaty dworcowej koszty poniosą pasażerowie.

Rozwojowi lokalnego ruchu lotniczego będzie sprzyjał także brak realnej konkurencji ze strony przewoźników drogowych. W Polsce jest dobrze rozwinięta sieć przewozów autobusowych pomiędzy najważniejszymi miastami, ale to raczej konkurencja dla Tanich Linii Kolejowych. Brakuje oferty dla osób podróżujących w interesach, wygodnych, dobrze wyposażonych autokarów, które byłby odpowiednikiem lotniczej klasy „business”.

Poważnym ograniczeniem dla rozwoju oferty luksusowych przewozów autokarowych jest zły stan polskich dróg i brak autostrad między głównymi ośrodkami gospodarczymi kraju.

Nawet biorąc pod uwagę, że Ministerstwo Infrastruktury planuje także zmiany w prawie lotniczym, powodujące wzrost kosztów utrzymania bezpieczeństwa w portach lotniczych, to linie lotnicze są w lepszej sytuacji niż przewoźnicy kolejowi.

– W branży lotniczej panuje duża konkurencja pomiędzy dostawcami usług. Linie lotnicze nie mają wpływu np. na wysokość opłaty terminalowej ale mogą negocjować ceny z firmami świadczącymi usługi handlingowe. W efekcie podniesienie jakiejś opłaty rzadko oznacza natychmiastowy wzrost cen biletów – wyjaśnia Gediminas Ziemelis.

Eksperci ASG twierdzą, że dodatkowym bodźcem dla rozwoju ruchu lotniczego jest rosnąca z roku na rok liczba pasażerów w Europie Środkowej i Wschodniej. W Polsce liczba osób, które wybrały podróż samolotem zwiększyła się w pierwszych trzech kwartałach 2010 r. o prawie 8% w stosunku do analogicznego okresu w 2009 r. Szczególnie duży wzrost operacji odnotowały porty lokalne. W Łodzi wzrost wyniósł ponad 36%, w Rzeszowie ponad 23%, a we Wrocławiu ponad 21%.

Wzrost zainteresowania samolotami ze strony podróżnych to także duża szansa la mniejszych przewoźników. Nie są oni zdolni do konkurencji z dużymi liniami na długich dystansach, ale dzięki większej elastyczności mogą przygotować ofertę lepiej dopasowaną do potrzeb pasażerów na krótkich, lokalnych trasach.